Chrupiący świeży chleb, odrobina masła i soli. Co więcej trzeba na wiosenne śniadanie czy południową szybką przekąskę. A co, gdyby do maślanego delikatnego smaku dorzucić pikantną różową rzodkiewkę, odrobinę świeżych ziół i kapkę cytryny? Uwierzcie mi masło też czasami lubi nabrać kolorów i odświeżyć swój look na wiosnę :).
Stare przekazy mówią, iż zjadanie chleba z masłem daje duchowe i materialne pożywienie.
Jeśli chcemy przechować rzodkiewkę jednocześnie zachowując jej świeżość i chrupkość najlepiej od razu odciąć liście. Wyciągnięcie rzodkiewki z ziemi pozbawia ją dostępu do minerałów i wody dlatego liście rzodkiewki chcąc jak najdłużej zachować świeżość korzystają z wody która jest skumulowana w korzeniu tym samym pozbawiając tej części rzodkiewki chrupkości. Różową część rzodkiewki dobrze zanurzyć w zimnej wodzie i schować do lodówki, podobnie liście, jeśli są ciągle młode i zielone również włóżmy je do kubeczka z wodą i schowajmy do lodówki. Tak samo korzeń rzodkiewki jak i liście możemy użyć do sałatek, past, pesto, sosów ziołowych albo masła jak poniżej.
SKŁADNIKI
Ok 150-175 młodej rzodkiewki (jeden pęczek)
100 g masła w temperaturze pokojowej (niesolonego, dzięki temu sami będziemy kontrolować słoność naszego masła)
Sól
Mała garść posiekanych ziół, według uznania
Odrobina soku z cytryny
Grubo mielony czarny pieprz, można również użyć różowego pieprzu, który uwielbiam i który polecam. Kolorem pięknie skomponuje się z rzodkiewką, uważajcie jednak z jego ilością, aby nie zdominował swoim intensywnym smakiem pikantności rzodkiewki.
WYKONANIE
Rzodkiewkę myjemy i ścieramy na średnich oczkach, odciskamy w dłoniach. Zioła drobno siekamy.
Masło, zioła, i odciśniętą rzodkiewkę dokładnie ze sobą mieszamy, doprawiamy solą, pieprzem i sokiem z cytryny.
Najlepiej rozsmarowuje się, gdy jest w temperaturze pokojowej.
Przechowujemy w szklanym lub ceramicznym pojemniku w lodówce o ile nie skonsumujemy go od razu z pysznym chrupiącym chlebem.
Masła możemy również użyć do posmarowania ciepłych grillowanych warzyw, do omaszczenia młodych gotowanych bądź pieczonych ziemniaków. Jest to ciekawa alternatywa do masła czosnkowego.